Wszystko dla Boga i Polonii...

+ śp. ks. mgr Henryk Kulikowski



Ks. Henryk Kulikowski urodził się 14 października 1913 roku w miejscowości Łapinóż pow. Rypin. Syn Waleriana i Katarzyny z Balińskich. Ochrzczony został 20 października 1913 roku w parafii Osiek, tam też w 1922 roku przyjął sakrament bierzmowania. Po ukończeniu miejscowej szkoły podstawowej, kontynuował naukę w gimnazjum typu neoklasycznego w Brodnicy n. Drwęca. Po złożeniu egzaminu maturalnego, 15 sierpnia 1934 roku wstąpił do Towarzystwa Chrystusowego w Potulicach, gdzie 28 września tegoż roku rozpoczął kanoniczny nowicjat. Pierwsza profesję zakonna złożył 29 września 1935 roku w Potulicach, a następnie rozpoczął studia filozoficzne w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie. W następnym roku został wysłany przez przełożonych na dalsze studia filozoficzne i teologiczne na Uniwersytet Gregoriański do Rzymu, gdzie kontynuował studia do 1939 r. Ukończenie studiów w Rzymie przerwał wybuch II wojny światowej. Studia teologiczne dokończył w Krakowie, gdzie 20 czerwca 1940 roku przyjął święcenia diakonatu, a 21 lipca tegoż roku z rak bpa S. Rosponda przyjął święcenia kapłańskie.

Po święceniach kapłańskich do października pomagał w pracy duszpasterskiej w Książu Wielkim w diecezji kieleckiej. Następnie, od października do lutego 1941 roku wykładał filozofię u oo. Kapucynów w Krakowie. Wtedy został skierowany do pomocy duszpasterskiej w parafii Kalina pow. Miechów, diec. kielecka, gdzie pracował do grudnia. Od grudnia 1941 roku został administratorem parafii Kobierzyn k. Krakowa, gdzie pracował do 1943 roku. We wrześniu 1943 roku podjął się trudnej pracy kapelana w częstochowskim obozie przejściowym dla wywożonych na roboty do Rzeszy niemieckiej. Pracował tam do likwidacji obozu w czerwcu 1944 roku. W obozie tym służył z wielkim poświęceniem naszym rodakom. Dla nich organizowano później wysyłanie paczek oraz prowadzono słynna „akcję gwiazdkowa". W archiwum częstochowskim jest zachowana obszerna korespondencja z lis­tami dziękczynnymi skierowanymi do ks. kapelana. Po likwidacji obozu, ks. Kulikowski został przeniesiony do Warszawy, gdzie pracował u oo. Marianów na Bielanach. Tam też przeżył powstanie warszawskie, a po jego upadku powrócił w październiku 1944 roku do Krakowa i podjął się pomocy duszpasterskiej w Dobranowicach k. Wieliczki.

Po zakończeniu działań wojennych został w marcu 1945 roku skierowany, jako administrator, do parafii Duże Kruszyny w diec. chełmińskiej. Pracował tam do połowy września 1945 roku. W tym czasie chrystusowcy obejmowali duszpasterstwo na Ziemiach Zachodnich i ks. Kulikowski został skie­rowany jako administrator do Kamienia Pomorskiego. Po roku pracy w Kamieniu został przeniesiony na administratora w parafii Golczewo, również na Pomorzu Zachodnim. Po roku pracy został przez przełożonych skierowany na Katolicki Uniwersytet Lubelski, gdzie podjął uzupełniające studia filozoficzne, ukończone 28 czerwca 1948 roku dyplomem magistra filozofii. Wtedy podjął wykłady z filozofii w Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego w Ziębicach i Poznaniu. Dojeżdżał wtedy też z posługa duszpasterska do parafii w Krzelkowie. 31 lipca 1951 roku został mianowany administratorem parafii Chociwel, skąd po dwóch miesiącach został przeniesiony na stanowisko wikariusza do parafii św. Jana Chrzciciela w Stargardzie Szczecińskim. Po dwóch latach, od 24 sierpnia 1953 roku, został mianowany proboszczem parafii św. Jerzego w Goleniowie. Była to wtedy jedyna parafia w tym mieście. Pracował tam do 1957 roku. Po przeniesieniu do Poznania, pomagał następnie w parafiach diecezji poznańskiej: w Wyszanowie i Nieparcie. Od stycznia 1958 roku podjął pracę duszpasterska w Międzygórzu w Kotlinie Kłodzkiej. W październiku 1959 roku został mianowany administratorem parafii w Bożnowicach na Dolnym Śląsku, w 1963 roku dostał dekret mianujący go przełożonym domowym tej placówki. Pracował tam do 1964 roku, kiedy to przełożeni skierowali go na wyjazd do duszpasterskiej pracy polonijnej w Brazylii.

Po załatwieniu spraw paszportowych i wizowych 31 stycznia 1965 roku ks. Kulikowski wyjechał do Brazylii, gdzie podjął pracę duszpasterska m. in. w Guarani. Po trzech latach pracy został przeniesiony do pracy polonijnej we Francji, gdzie został proboszczem w Abscon. W parafii organizował oprócz normalnego duszpasterstwa, bractwa i organizacje. Organizowano pielgrzymki, zwłaszcza do Lourdes. Po latach owocnej pracy, w 1988 roku został przeniesiony jako rezydent do polonijnej parafii Bruay la Buissiere, tam w dalszym ciągu służył pomocą duszpasterską naszym rodakom. Dla każdego miał zawsze uśmiechniętą twarz i dobre słowo. Kiedy siły zaczęły go opuszczać, w październiku 2001 roku prosił przełożonych o przeniesienie i powrót do Polski. 17 lutego 2002 roku dekretem przełożonego generalnego został przeniesiony z Francji do kraju, do domu zakonnego w Ziębicach. W tym domu przed przeszło pięćdziesięciu laty rozpoczynał swoja pracę, jako wykładowca filozofii. Niestety zdrowie ciągle się pogarszało i Pan Życia i Śmierci odwołał go do wieczności 30 maja 2002 roku w uroczystość Bożego Ciała.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w poniedziałek 2 czerwca 2002 roku. Mszy św. pogrzebowej, która zgromadziła wielu współbraci z kraju i zagranicy, w tym dwóch kolegów z którymi przyjął w 1940 roku święcenia kapłańskie: ks. Z. Delimata i ks. W. Szczęsnego, miejscowych księży, rodzinę Zmarłego wraz z rodzoną siostrą oraz ziębickich parafian - przewodniczył wikariusz generalny ks. Zbigniew Rakiej, a homilię pogrzebową wygłosił ks. Edward Szymanek. Kondukt żałobny poprowadził przełożony prowincji francuskiej ks. prowincjał Zygmunt Stefański. Nad otwartą mogiłą przemówił jeszcze wikariusz generalny ks. Z. Rakiej, dziękując rodzinie za osobę ks. Henryka oraz wszystkim za udział w uroczystościach pogrzebowych. Ks. Henryk Kulikowski spoczął w kwaterze chrystusowców na cmentarzu ziębickim.

ks. Bernard Kołodziej TChr


Odszedł do Pana człowiek, którego jego współbracia w Towarzystwu Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej nazywali bardzo różnie: dla jednych i oficjalnie był to ks. Kulikowski, dla większości we francusko-hiszpańskiej prowincji był to bardzo szanowany ojciec Henryk: dla bardzo wielu zaprzyjaźnionych z nim był to Heniu. W Bruay la Buissiere, gdzie spędził ostatnie 13 lat przed wyjazdem do Polski, dla większości ludzi był to Ojciec, a sporo osób, szczególnie emerytowanych górników, Polaków i Francuzów, które go znały jedynie ze spotkań na ulicy, z wielkim szacunkiem nazywały go dziadkiem, co chodził pieszo lub jeździł „na kole” (na rowerze) i nigdy nie przeszedł obok napotkanego człowieka, by nie zamienił z nim choćby jednego słowa, choćby z uśmiechem powiedzianego „Bon jour!” To wielkie bogactwo określeń osoby ks. Henryka Kulikowskiego, używanych przez Współbraci i przez ludzi ze środowiska, w którym przebywał, brzmiących zawsze pozytywnie, świadczy o jego wielkiej i wspaniałej osobowości, która promieniowała z jego zawsze uśmiechniętego oblicza i z jego kapłańskiego serca, darzącego każdego, nawet nieznanego człowieka, życzliwym spojrzeniem i przyjaznym słowem. Dzisiaj, gdy mówię ludziom, że Ojciec, że dziadek, że ksiądz Kulikowski umarł, smucą się bardzo i w wielu oczach widzę łzy, mimo, że niejednokrotnie nie znali jego nazwiska i jego życia. W ich oczach i w ich sercach miał imię, którym oni go określali, a cała historia jego życia zawierała się dla nich w tym, że go spotykali i znali go takim, jakim był dla nich.
Ksiądz Henryk Kulikowski urodził się 14 października 1913 roku w miejscowości Łapinóż (powiat Rypin, wówczas województwo warszawskie). Rodzice jego, których wspominał często, Walerian i Katarzyna z domu Balińska byli rolnikami. Po ukończeniu szkoły podstawowej, dalszą naukę pobierał w gimnazjum i w liceum w Brodnicy. Z tego okresu wspominał swoje powroty do domu rodzinnego i bardzo ciepło wyrażał się o swoim proboszczu, który interesował się jego nauką i budzącym się jego powołaniem kapłańskim.
W 1934 roku, po zdaniu matury, udaje się do Potulic koło Nakła i tu wstępuje do zgromadzenia zakonnego, które co dopiero założył Sługa Boży kardynał August Hlond - Prymas Polski, noszącego nazwę Towarzystwa Chrystusowego dla Wychodźców. Po złożeniu ślubów zakonnych, w 1935 roku rozpoczyna studia w Wyższym Seminarium Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu i stąd zostaje wysłany na dalsze studia na Papieski Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, gdzie uzyskuje licencjat z zakresu filozofii. W okresie studiów rzymskich uczestniczy w kanonizacji św. Andrzeja Boboli. Wskutek wybuchu wojny w 1939 roku, studia swoje kończy w Krakowie i tu 21 lipca 1940 roku otrzymuje święcenia kapłańskie.
Swoją pracę duszpasterską rozpoczyna w 1941 roku w Krakowie- Kobierzynie. W latach 1943 - 1945 kolejno jest: kapelanem w obozach przejściowych dla Polaków wywożonych na prace przymusowe do Niemiec (Częstochowa i Łódź), kapelanem szpitali powstańczej Warszawy i wychowawcą w szkole księży pijarów.
Po zakończeniu wojny i powrocie Ziem Zachodnich do Polski, należy do grupy księży chrystusowców - pionierów powstającego duszpasterstwa na terenie Pomorza Zachodniego (ówcześnie rozległego województwa szczecińskiego), należącego do Administratury Apostolskiej w Gorzowie Wlkp. W latach 1945-1946 jest proboszczem w Kamieniu Pomorskim, 1946-1947 proboszczem w Golczewie. W latach 1947-1950 odbywa studia specjalistyczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i uzyskuje magisterium z zakresu filozofii. W 1950 wraca do pracy duszpasterskiej i zostaje proboszczem w Goleniowie. Stąd zostaje odwołany z pracy duszpasterskiej i skierowany do pracy w seminarium Towarzystwa Chrystusowego jako wykładowca filozofii. Do duszpasterstwa wraca w 1958 roku jako proboszcz parafii Bożnowice, w diecezji wrocławskiej. W 1964 roku wyjeżdża do Brazylii, skąd po trzech latach zostaje przeniesiony do Francji Północnej i zostaje proboszczem w Abscon (diecezja Cambrai). W 1988 roku przechodzi na emeryturę, którą spędza w Bruay la Buissiere, wydatnie pomagając tutejszym współbraciom w ich pracy duszpasterskiej. Złożony chorobą, 20 lutego 2002 roku opuszcza Bruay i Francję i przenosi się do Polski, do Ziębic. Mimo wielkiej troskliwości współbraci i zapewnienia mu ciągłej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej, opada coraz bardziej z sił i odchodzi do Pana w uroczystość Bożego Ciała, 30 maja 2002 roku.
Pogrzeb ks. Henryka Kulikowskiego odbył się w Ziębicach, w poniedziałek 2 czerwca 2002 roku. Mszę św. pogrzebową, której przewodniczył ks. Zbigniew Rakiej - wikariusz generalny Towarzystwa Chrystusowego, koncelebrowało 33 księży przybyłych z całej Polski, z Niemiec, z Francji i z Brazylii. Uczestniczyło w niej też wielu kleryków, braci i nowicjuszy Towarzystwa Chrystusowego oraz rodzina zmarłego, z jego siostrą na czele. Homilię podczas Mszy św. wygłosił ks. Edward Szymanek, były przełożony generalny Towarzystwa Chrystusowego. Obrzędowi pożegnania i procesji na cmentarz, w której za krzyżem, przed trumną, podążał długi szereg duchowieństwa (w tym dwaj księża, którzy byli święceni razem ze zmarłym ks. Zbigniew Delimat i ks. Wiktor Szczęsny), przewodniczył prowincjał Towarzystwa Chrystusowego we Francji i w Hiszpanii - ks. Zygmunt Stefański. Nad grobem, ksiądz Wikariusz Generalny złożył serdeczne wyrazy współczucia rodzinie naszego zmarłego współbrata; wyraził je w słowach tchnących ogromną wiarą i wdzięcznością naszej wspólnoty zakonnej dla zmarłego ks. Henryka za jego postawę życiową, którą nas budował i za wszystko czego w życiu dokonał jako kapłan chrystusowiec.
Niech Bóg przyjmie go do grona zbawionych i nagrodzi go radością oglądania Zbawiciela, któremu wiernie służył i Jego Matki, którą kochał całym sercem.

ks. Jan Guzikowski TChr